niedziela, 3 marca 2013

Prolog

       Ciało młodej kobiety spoczywało na wilgotnej trawie usłanej jesiennym listowiem. Jej blada sylwetka była widoczna tylko dzięki księżycowi, który tej nocy wędrował po niebie wyjątkowo nisko, tak jakby chciał dokładnie przyjrzeć się delikatnej postaci i odziać jej przezroczyste, eteryczne ciało w swój blask nadając jej tym nieco cielesności.
        Przerażona i zagubiona leżała nieruchomo niedaleko niewielkiego kościoła pomiędzy wszechobecnymi kamiennymi płytami wystającymi z ziemi. Jej ciało drżało ze strachu i zimna, a szumiący wiatr rozbijający się o bezlistne drzewa potęgował negatywne odczucia.
        Objęła zakrwawionymi rękoma swoje poranione kolana chcąc dodać sobie odrobinę ciepła i otuchy. Panika minęła już jakiś czas temu, teraz odczuwała odrętwienie i współczucie do samej siebie. Była sparaliżowana strachem, ale jednocześnie czuła się wydrążona od środka, pusta aż do istoty jej bytu, do istoty tego kim była i kim się stała.
        Była sama. Bezbronna, bezradna i bezsilna.
        Jedyne co posiadała to śnieżnobiała marmurowa płyta z jej imieniem i nazwiskiem wkopana w świeżo skopaną ziemię.


11 komentarzy:

  1. yhhh fajne, co będzie dalej, jestem ciekawa, o i jak umarła też. Prolog jest świetny, serio z takim dreszczykiem podoba mi się, obyś miała dużo weny bo chcę więcej...
    Ta bohaterka chyba wiele przeszła, ja nie wiem co bym zrobiła widząc swój własny grób, świetny pomysł, opowiadanie będzie o wampirach- tak zakładam, chociaż może coś innego wmyśliłaś, jak na razie nic nie wpada mi do głowy, no chyba, że zombi, jedna pewnie nie no bo jeszcze nigdy nie widziałabym opowiadania o zombie, no to by było niezłe i troche dziwne bo co tu pisać o zombialch.
    Hope
    PS. Mam nadzieje, że nie porzucisz swojego drugiego bloga bo jest świetny,i dalej będziesz go kontynuować, uwielbiam tamte postacie i chce wiedzieć co będzie dalej się z nimi działo. Jeśli ich porzucisz to wyrażę swoje wielkie niepocieszenie i rozczarowanie w kolejnym komentarzu pełnym boleści i niedosytu z powodu urwanej w połowie opowieści, ale to nie jest żadna groźba- broń Boże. Ale poważnie masz świetny styl i cudowną wyobraźnie naprawdę, opisujesz wszystko dokładnie,ale opisy są zwięzłe aczkolwiek treściwe,kiedy zaczęłam czytać tamto opowiadanie to nie mogłam przestać jest takie cudowne, mam wrażenie jakby bohaterowie istnieli na prawdę i przejmuje się ich losem, więc rozumiesz że muszę wiedzieć co się dalej stanie, ciekawość wyżera mnie od środka, a tu jeszcze ten prolog teraz to dwie ciekawości mnie zżerają normalnie obłęnd.

    PSS www.co-bylo-potem.blogspot.com - to moje opowiadanie, jest poterowskie od razu uprzedzam jakby to nie był Twój klimat.

    Hope

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłoby coś do napisania o zombi. Na rynku pojawiła się nie tak dawno temu książka "Warm bodies" opowiadająca o żywych inaczej i nawet zarobiła troszkę fanów :)
      Bohaterka jednak nie będzie ani wampirem, wilkołakiem, zombi czy ghulem. Oj nie :)
      Jej "nowe ja" jak na razie zostanie zagadką.
      Drugiego bloga w żadnym wypadku nie porzucam. Od jakiegoś czasu siedzę nawet nad kolejnym rozdziałem. Nie mogłabym żyć ze świadomością, że pozostawiłam Naryę w ciemnych czeluściach blogowego świata nie dokończywszy jej historii. Jeszcze dużo musi doświadczyć zanim się z nią rozstanę :)
      Wyobraźnię może jakąś tam mam, ale styl chyba pozostawia wiele do życzenia. Wiem, że robię masę błędów, ale najważniejsze, że robię to co lubię.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ooooooo rany tera to jak się nie dowiem kim jest ta postać to moja ciekawość mnie zje po prostu.
      Co teraz będzie? Życzę dużo weny i pozdrawiam

      Hope- nie chciało mi się logować

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm zapowiada się ciekawie, czekam na następny wpis i zapraszam do mnie...

    wladczyni-mocy.blogspot.com

    Pozdrawiam MrocznaJa

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł niezły, szablon zajebisty, muzyka również, a treść... no laska zainspirowałaś mnie i zaintrygowałaś. Już nie mogę się doczekać pierwszej publikacji :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym nominować Cię do nagrody Libster Awards. Pytania znajdziesz u mnie na wladczyni-mocy.blogspot.com .

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł, ale... dlaczego taki zastój?... ;< Rzucił mi się w oczy tylko jeden błąd, może to nawet nie jest błąd, ale dla mnie jakieś takie masło maślane, mianowicie:,,(...)pusta aż do istoty jej bytu, do istoty tego kim była(...)". Czy istota jej bytu, a istota tego kim była to nie jest to samo? Chyba tak, więc brzmi to dla mnie trochę dziwnie.
    Ale i tak... dlaczego nic nie dodajesz?! Czekam na więcej i przy okazji zapraszam do siebie ;D

    http://krucha-sprawa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć, cześć to JA. Możesz mnie już nie pamiętać, bo ostatnimi czasy zaniedbałam wszystko dookoła, wraz ze swoimi dobrymi, blogowymi znajomymi. Jestem zła, wiem. xD

    A tak całkiem na poważnie, to prolog przeczytałam już jakiś czas temu. Pomysł moim zdaniem świetny. Wprowadzenie wiele nie zdradza i w sumie gdybyś mi już wcześniej nie powiedziała, że opowiadanie będzie zawierało istoty nadprzyrodzone, to nie wiedziałabym czego mogę się spodziewać. Wszystko jak na razie owiane jest jedną wielką tajemnicą. To z pewnością moje klimaty xD. Trochę zastanawiałam się nad przeszłością i teraźniejszością głównej bohaterki. Dla reszty świata jest martwa. Budzi się w środku nocy poraniona, zakrwawiona gdzieś na cmentarzu. Jeśli nie jest zombie, wampirem, czy innym stworem, to kim? Dlaczego żyje? I za jakie grzechy spotkała ją taka kara? Czekam, czekam aż kolejne rozdziały odpowiedzą mi na któreś z tych i wielu, wielu innych pytań.

    Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję, że niedługo pojawi się I rozdział:)

    Monika

    OdpowiedzUsuń